fbpx

Festiwal Kobiet internetu – festiwal, który zrzeszył 1000 aktywnych kobiet w internecie. Liczbę 1000 nie zostawiam bez powodu, ponieważ tylko TYLE osób mogło pojawić się na tym wydarzeniu. Było ponad 2000 zgłoszeń, ale tylko jeden tysiączek został wybrany, w tym JA.

Wysyłając zgłoszeniem nie oczekiwałam za dużo, bo mój Instagram nie jest wielki, a strona www była jeszcze w budowie, więcej rzeczy działo się na Facebook’u, ale chcąc nie chcąc aktywna jestem.

Zgłoszenie wysłałam i po jakimś czasie dostałam odpowiedź, że się DOSTAŁAM. Byłam bardzo zadowolona, ponieważ wcześniej miałam przyjemność dostać się na SEEBLOGGERS, ale nie miałam możliwości dojechać na miejsce. 

Śledząc cały czas na social media Festiwal Kobiet Internetu, bardzo się cieszyłam, że będę mogła być wśród osób, które sama czytam, oglądam i słucham z różnych źródeł. 

Miałam swoich faworytów z którymi chciałam po prostu porozmawiać, stanąć oko w oko i poczuć energię. Co kilka dni pojawiali się nowi prelegenci i każdy z nich przychodził z ciekawymi tematami do przerobienia, do tego była możliwość uczestniczenia w warsztatach, które były jedną z gł. atrakcji festiwalu – tak mi się przynajmniej wydawało. Ja niestety dostałam się tylko na 1 warsztat, ale to nie powodowało, że odpuszczam FKI, wręcz odwrotnie powiedziałam sobie, że wykorzystam na maxa prelekcje na scenie głównej i społecznej. 

 23.11.2019  GDAŃSK 

Ostatni raz w Gdańsku byłam ponad 10 lat temu. Jedyne z czym kojarzyło mi się te miasto, to 3 krzyże, stocznia i longer z KFC, bo tam próbowaliśmy go pierwszy raz. Wracając po ponad 10 latach widzimy stocznie,  3 krzyże i Europejskie Centrum Solidarności – potężny budynek w którym odbędzie się Festiwal Kobiet Internetu.
Rejestracja. Dostaję smycz, na której widnieje moje imię i nazwisko wraz z nazwą bloga.
Czuję się ważna, przecież takie rzeczy, to mają tylko vipy na różnych wydarzeniach;)

 

Cały Festiwal był bardzo fajnie poprowadzony i przygotowany. Było wiele stoisk różnych firm do których mogłaś podejść, zapytać, przetestować, spróbować i takie tam… różne cuda.
Ja na takie stoiska zawsze patrzę z pewnym dystansem, bo mnie zawsze bardziej interesują ludzie którzy je prowadzą niż samo stoisko, większą wartością jest dla mnie człowiek który przedstawia mi produkt firmy niż produkty które są na pierwszym miejscu. Wiadomo, że wiele stoisk było tu dla promocji, ale podczas takich wydarzeń poznaje się nie produkty, a ludzi. Przynajmniej Ja takie mam przekonanie i nastawienie do tego typu wydarzeń. 

Po rejestracji, czas na zapoznanie się z tym co mnie czeka. Odnaleźć scenę główną, społeczną, poznać kogoś, aby nie być sama przez cały festiwal, wybadać teren.
Przy wejściu czekało na nas stoisko LESS https://www.less.today/ stoisko, które promowało nową aplikację do sprzedaży lub wymiany używanych ubrań, dziewczyny również zachęcały do udziału w konkursie.  Następnie zaraz w oczy rzucały się różowe balony, które były świetną ścianką do zrobienia sobie zdjęć, z cudownym hasłem “ LUBIE SIĘ” ale przede wszystkim było to miejsce spotkań kobiet z ERA NOWYCH KOBIET By Joanna Przetakiewicz, gdzie czekając w kolejce po swoje zdjęcie poznałam nowe znajomości. 

CZAS START!

Festiwal Kobiet Internetu otworzyła sama pani prezydent miasta GDAŃSK – Aleksandra Dulkiewicz, podkreślając że hasłem przewodnim festiwalu jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ, to ono ma nas ukierunkować w tym co zostawiamy w sieci i czym się dzielimy.  Byłam bardzo zadowolona, bo bałam się że te wydarzenie będzie tylko takie wiecie flesze, telewizja, zdjęcia, ścianki i brak autentyczności, ale już na dzień dobry dostałam komunikat, który mnie uspokoił. 

ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

No i zaczęło się. Pierwsza prelekcja, którą poprowadziła Dorota Wellman wraz z siostrami z Broniszewic . Wspaniały wywiad, ale przede wszystkim wartość, którą zostawiły te 3 cudowne KOBIETY, jest bezcenna. Dziewczyny dostały owację na stojąco, więc możesz sobie tylko wyobrazić jaka to była mocna prelekcja. Siostry z Broniszewic opowiadały o swoich chłopakach, którymi się opiekują na co dzień, o śmiesznych sytuacjach, o tym że bardzo się cieszą, że ktoś patrzy na nie po prostu jak na kobiety, a nie jak na siostry zakonne, które niestety w Polsce nie cieszą się pozytywną opinią. Z tego wszystkiego po wystąpieniu poleciałam je przytulić, poczułam że muszę to zrobić, tak po prostu. Zrobiłam to, było to o tyle dla mnie ważne, że na tę prelekcję poszłam posłuchać głównie Doroty Wellman, ale całą dobrą robotę wykonały siostry z Broniszewic, które pokazały, że MIŁOŚĆ, DOBRO zawsze zwycięża. Zawsze. 

Kolejny panel dyskusyjny należał do: Joanny Przetakiewicz, Qczaja, Anety Wróbel oraz Andrzej Gryżewskiego który nosił nazwę #LUBIESIĘ. Tak jak poprzedni panel był bardzo emocjonalny z pewną wrażliwością, ale szczyptą żartu. Tak przy tym panelu, był pełen looz ale z takim spojrzeniem na siebie i swoje JA i pewną powagą.
Były poruszane tematy jak pewność siebie, seksualność, asertywność i wyznaczanie granic. Każdy z prelegentów zostawił swoje wskazówki, które możesz wykorzystać. 

 

Tutaj posłuchaj Qczaj’a 
i wyciągnij dla siebie lekcję.

 

 

Po każdej prelekcji był czas na rozmowy z prelegentami, ale to od Ciebie zależało czy chcesz z nimi rozmawiać czy nie. Tutaj miałam duży problem sama ze sobą, jak przy Dorocie Wellman poleciałam od razu bo tak czułam, tak po drugiej prelekcji miałam mieszane uczucie, typu “ czy wypada” ale zaraz otworzyłam oczy i powiedziałam sobie, że TYLKO ode mnie zależy z jakimi wartościami i zdjęciami stąd wyjadę, że nikt przecież do mnie sam nie podejdzie i nie powie ”Ty cykniemy sobie fotkę” dlatego wzięłam 3 oddechy i poleciałam do Qczaja. Nie chciałam, aby to było tylko zdjęcie, więc podziękowałam mu za dobrą robotę która wykonuje, że cieszę się, że jest taki ON, który koopie baby po dupie i oczy im otwiera, a Qczaj do mnie “ JA Ciebie skądś znam..” – nie mam pojęcia skąd.  

PO prelekcjach przyszedł czas na moje JEDYNE warsztaty, które były o fluorze. 
Tak, o tym który jest w pastach. Na początku myślałam, sobie “pewnie same nudy”, ale idę nastawiona pozytywnie, bo nic nie dzieje się bez przyczyny. Zanim doszłam na warsztaty, byłam wcześniej na stanowisku firmy SPLAT, która pokazywała pasty do zębów, które są ekologiczne, wegańskie a przede wszystkim nie są testowane na zwierzętach. Na stanowisku był jeden produkt, który mnie mocno zachwycił: pianka, która powoduje, że czuje świeżość w jamie ustnej oraz daje ochronę moim zębom. Biorąc pod uwagę, że od jakiegoś czasu zrezygnowałam z gumy do żucia, to pianka była dla mnie strzałem w 10! Idealna do torebki, zamiast gum. Potem okazało, się że moje warsztaty poprowadziła pani z firmy SPLAT i przedstawiła inne produkty, ciekawostki na temat past, jamy ustnej, więc wyszłam z kolejną wiedzą. 

Na festiwalu poznawałam wiele osób, większość z Nas miała podobny problem, że nie znaliśmy za wiele osób – oprócz tych, których sami podglądamy, ale to wszystko zmieniało się z godziny na godzinę. I to było niesamowite doświadczenie poznawać podobnych ludzi do siebie, do tego móc porozmawiać z osobami, które mnie inspirują.  Przez parę godzin mogłam porozmawiać z Natalią Gmyrek – uczestniczkę z MasterChefa, która opowiadała mi jak to wszystko wyglądało od strony kuchni. Spotkałam Kamilę Rowińską, Radomską, Patrycję Sołtysik i wiele wiele innych osób, ale wiesz co, cieszę się że te spotkania były AUTENTYCZNE. 

Zdjęcia – zdjęciami, ścianki ściankami, ale cały festiwal był przepełniony ludźmi którzy dążą do swoich sukcesów poprzez PRAWDĘ i to się czuło.
Ja to czułam. 

 

Wspomnienia to coś co nikt mi nie odbierze.